To wszystko spowodowało jednak, że Pierwsza Fundacja zdała sobie sprawę z istnienia Drugiej. Jej obywatelom nie odpowiadała wizja przyszłości, w której byliby nadzorowani przez mentalistów. Pierwsza Fundacja była największą fizyczną potęgą w Galaktyce, Drugiej krępował ruchy nie tylko ten fakt, ale również jej podwójne zadanie. Otóż musiała ona nie tylko powstrzymać Pierwszą Fundację, ale również odzyskać dawną anonimowość. Udało się to jej pod przywództwem największego z „Pierwszych Mówców”, Preema Palvera, który upozorował zwycięstwo Pierwszej, a zagładę Drugiej Fundacji. Potem Pierwsza Fundacja, zupełnie nieświadoma faktu, że Druga istnieje nadal, rosła coraz bardziej w siłę.

Minęło właśnie czterysta dziewięćdziesiąt osiem lat od założenia Pierwszej Fundacji. Jest ona u szczytu swej potęgi, ale znalazł się człowiek, który nie daje się zwieść pozorom…

Rozdział I

RADNY

1.

— Oczywiście nic wierzę w to — rzekł Golan Trevize, stojąc na szerokich schodach wiodących do Gmachu Seldona i spoglądając na lśniące w słońcu miasto.

Terminus miał łagodny klimat, a wody zajmowały na nim, w porównaniu z lądem, stosunkowo dużą powierzchnię. Wprowadzenie regulacji pogody sprawiło, że stał się jeszcze bardziej wygodnym i przyjemnym niż przedtem, lecz — zdaniem Trevizego — znacznie mniej ciekawym miejscem.

— Absolutnie nie wierzę — powtórzył i uśmiechnął się, błyskając równymi, białymi zębami.

Jego towarzysz i kolega z Rady, Munn Li Compor, który — wbrew panującym na Terminusie zwyczajom — używał dwóch imion, potrząsnął z dezaprobatą głową. — W co nie wierzysz? Że ocaliliśmy miasto?



3 из 447