Na to pytanie oniemieli. Monikę? Nie znali Moniki. Pospolitej, ale dość miłej dziewczyny, obdarzonej tym samym co Morten upodobaniem do głośnej, gwałtownej muzyki, bez kaprysów i, jeśli dobrze rozumieli, również bez fantazji. Czy powinno się ją włączać w tę całą sprawę? Czy można narażać jej życie? Lub narażać na niebezpieczeństwo własne, gdyby dziewczyna nie potrafiła dochować tajemnicy i wygadała się przed ludźmi z zewnątrz, czy na przykład wpadła w panikę i poszła z tym na policję albo do prasy?

Po krótkim milczeniu Jordi powiedział:

– Nie. Jest nas dość. Gudrun z tobą pojedzie.

– To nie będzie konieczne – zawołał Morten jakoś dziwnie szybko.

– Owszem, będzie – odparła Gudrun. – Co prawda nie jestem jak ta stara ciotka, która ma zamiar upominać kogokolwiek, żeby opróżniał kosz na śmieci, ale znam pewnego młodego człowieka, który naciąga świeżą poszewkę na poduszkę nie zdejmując starej i który parzy kawę nie wyrzuciwszy zużytego filtra tak długo, aż się całe urządzenie zapycha, a w domu po prostu śmierdzi. I tak dalej, i tak dalej. A jak to bywa rankiem, kiedy trzeba wstać na określoną godzinę? Twój budzik się już dawno rozpadł od tego rzucania o podłogę.

Zawstydzony Morten ustąpił. Antonio odpowiadał Unni na jej pytanie: „Dlaczego Skania?”, że była w dwudziestym wieku pewna liczba szwedzkich idealistów i poszukiwaczy przygód, którzy zgłaszali się w charakterze ochotników na różne wojny. Uczestniczyli między innymi w wojnie zimowej w Finlandii, czy wcześniej w wojnie domowej w Hiszpanii. W duchu Hemingwaya, można powiedzieć. Wśród tych ostatnich był pewien Skańczyk, który zakochał się w osieroconej hiszpańskiej dziewczynie (przypadkiem ostatniej potomkini rodu don Garcii), w wyniku czego porzucił front i zabrał ukochaną do domu, do Skanii. Wiemy jedynie, że mieli córkę, która zdążyła wyjść za mąż, zanim zmarła w wieku dwudziestu pięciu lat, podobnie jak jej hiszpańska matka. I na tym ślad się urywa.



9 из 161