
Teraz przechodził za stodołą, kierując się ku polom…
A Ollego-Drania nikt nie mógł zobaczyć.
Huk wystrzału oczywiście będzie słychać, ale wiele czasu upłynie, nim ktokolwiek się zorientuje, skąd wyleciała kula, wszyscy wszak zajęci są pracą od frontu budynków gospodarczych. A zanim odnajdą gospodarza na polach, strzelba znów trafi do schowka, a Olle wróci do pracy i o niczym nie będzie wiedzieć.
Lensman z pewnością dojdzie do wniosku, że hrabia Posse został zastrzelony w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Zabójca najprawdopodobniej krył się w lesie.
Strzelba została załadowana. Olle-Drań zajął miejsce przy niewielkim okienku na stryszku stodoły.
Tam szedł właściciel dworu… Ten obrzydliwy, nadęty sędzia! Teraz dostanie za swoje! Za każdy rok, który Olle spędził w niewoli, za każdy kamień, który przeniósł…
Jeszcze kawałek na pole! Tam! Świetnie, mój przyjacielu, teraz jesteś już martwy!
Olle, gotów do zbrodni, zginał już palec.
– Uuuch!
Podskoczył w górę. Drobniuteńki cień wysunął się zza słupa, będącego podporą dachu stodoły, i rozległ się dźwięczny śmiech.
– Ale cię przestraszyłam! – zawołała Tula. – Nie widziałeś mnie, przyznaj się, że mnie nie widziałeś!
Olle-Drań zdusił w sobie długą wiązankę przekleństw. Starał się ukryć strzelbę, ale jak, na Boga, mógł to zrobić?
– Strzelasz do wron?
Nie sięgała jeszcze okna i nie mogła przez nie wyjrzeć. Dzięki wam, wszyscy bogowie, pomyślał Olle. Wiedziałem, że czuwacie nade mną.
– Do… do wron? Tak… tak, oczywiście!
Na moment ogarnęło go dzikie pragnienie, by ukręcić głowę małemu, niczego nie pojmującemu stworzeniu, które zabawiało się drobnymi podskokami na zniszczonych deskach stryszku. Dziedzic jednak znajdował się już teraz daleko, magiczna chwila minęła, a też i Olle nie chciał obciążać się ukrywaniem jeszcze jednego morderstwa. Dziewczynka była ulubienicą całej parafii, gdyby zaginęła, a potem znaleziono by ją tu martwą, spowodowałoby to gwałtowne poruszenie. Kiedy chodzi o dzieci, ludzie zazwyczaj okazują się przeklęcie sentymentalni. Z pewnością miałby wiele trudności z udowodnieniem swej niewinności.
