
Nie jestem pewna. Dopiero gdy otworzymy statek, będę wiedziała. Ale nie wygląda mi to obiecująco. W środku nie wykrywam żadnego ruchu, żadnych wyraźnie ciepłych miejsc. Kadłub jest za zimny, by działały jakiekolwiek procesy podtrzymywania życia, chyba że napędzają je silniki krioarytmetyczne.
Skade milczała przez chwilę, uruchomiła w głowie, jako procesy w tle, kilka dodatkowych symulacji.
[Skade?…]
Być może jest tu kilku ocalałych, ale większość załogi to najwyżej zamrożone trupy. W najlepszym wypadku może uda się wysondować kilka pamięci.
[Skade, nas w istocie interesuje tylko jeden trup]
Nawet nie wiem, czy Galiana jest na statku. Ale nawet gdyby była i gdybyśmy zrobili wszystko, by przywrócić ją do życia… to może nam się nie powieść.
[Rozumiemy. Czasy są przecież trudne. Sukces byłby wspaniały, ale porażka będzie czymś o wiele gorszym niż zaniechanie wszelkich prób — przynajmniej w oczach Matczynego Gniazda]
Czy to przemyślana opinia Rady Nocnej?
[Wszystkie nasze opinie są przemyślane. Jawnej porażki nie można tolerować. Ale musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy. Jeśli Galiana jest na pokładzie, zrobimy wszystko, by ją nam przywrócić. Ale należy to wykonać w całkowitej tajemnicy]
Dokładnie jak całkowitej?
[Przed resztą Matczynego Gniazda nie da się ukryć wiadomości o powrocie statku. Możemy im jednak zaoszczędzić bólu nadziei. Zostanie podana informacja, że Galiana jest martwa, bez szansy na ożywienie. Niech ból naszych rodaków rozbłyśnie jasno i na krótko, jak supernowa. Skłoni ich to do jeszcze większego wysiłku w walce z wrogiem. Tymczasem będziemy nad nią pracować pilnie i z miłością. Jeśli przywrócimy ją do życia, zostanie to uznane za cud. Wybacz nam, że tu i ówdzie nagniemy prawdę]
