
Mimo to Skade wiele się dowiedziała o Clavainie. Od powrotu Galiany upłynęło dziesięć lat, ale — jeśli Skade prawidłowo odczytywała jego umysł, a nie miała powodu w to wątpić — Clavain ciągle nie zdawał sobie sprawy z tego, co się stało.
Tak jak całe Matczyne Gniazdo, Clavain wiedział, że w głębokim kosmosie Galiana spotkała obce wrogie jednostki — maszyny, które nazwano wilkami. Wilki przeniknęły na statek i wdarły się do umysłów załogantów. Clavain wiedział, że Galiana została oszczędzona i jej ciało jest zachowane; wiedział również, że w jej czaszce znajduje się struktura wilczego pochodzenia. Nie wiedział jednak i — jak sądziła Skade — nawet nie podejrzewał, że Galianie wróciła świadomość i że zanim wilk przemówił przez nią, miała moment jasności umysłu, a nawet więcej takich momentów.
Skade przypomniała sobie, jak skłamała Galianie, że Clavain i Felka umarli. Kłamstwo nie przyszło jej łatwo. Jak wszyscy Hybrydowcy, traktowała Galianę z należną czcią. Galiana była ich matką, królową odłamu Hybrydowców. Jednocześnie Rada Nocna przypomniała Skade, że wobec Matczynego Gniazda ma ona obowiązki ważniejsze od szacunku dla Galiany. Skade musiała skutecznie wykorzystać chwile jasności umysłowej, by uzyskać jak najwięcej danych o wilkach, nie można więc było obciążać Galiany dodatkowymi zmartwieniami. Skade uznała wówczas takie postępowanie za krzywdzące, ale Rada Nocna zapewniała, że na dłuższą metę jest to korzystne.
