Starzec zdenerwował się znowu.

— Dlaczego? Przestałeś czytać? Dalej poza swój kamień nie sięgasz?

Po chwili uspokoił się.

— Dobrze. Słuchaj. Trzeba wykonać dzieło, które będzie trwać wiecznie. Chciałem, ale nie mogę. Ty to zrobisz. Obserwuję ciebie przez cały czas. Innym potrzebna jest pomoc, rada. Ty sam sobie radzisz. Dlatego nie wzywałem ciebie. A teraz tu jesteś. Wykonasz tę pracę zamiast mnie. Muszę dożyć — chcę to zobaczyć… Słuchaj, Szewcowa nie ma. Znowu pomknął ku Syriuszowi. Poinformowano mnie, że łączność telewizyjna z rakietą utrzyma się jeszcze przez kilka dni. Polecisz na tę… jak ją?… Stację Łączności Międzyplanetarnej. Przygotowałem wszystko, czekają na ciebie. Zobaczysz Szewcowa i wysłuchasz jego relacji. Zrozumiałeś?

Łański nie chciał sprzeciwiać się mistrzowi, mimo to bardzo delikatnie zapytał, czy koniecznie musi rozmawiać z Szewcowem.

— Młody jeszcze jesteś — powiedział dobrotliwie starzec. — Zrozumiesz, kiedy ci opowie. Sądzisz, że twoja płaskorzeźba… ta… księżycowa… to objawienie? Nie. Patrzałeś wstecz, w przeszłość. Powstał obrazek. Nie przerywaj! Trzeba patrzeć w przód.

— Nawet, jeśli przedstawia się wydarzenia dawno minione? — zapytał Łański.

— Zawsze! Konkretne wydarzenia — to tylko odskocznia. Dzięki temu możemy odróżnić wielką twórczość od po prostu dobrej. Twoi astronauci — to podróżnicy. Odważni, śmiali, lecz tylko podróżnicy, odkrywcy. W przyszłość nie zaglądałeś… — staruszek zmęczony machnął ręką. — Zresztą sam to rozumiesz. Porozmawiaj z Szewcowem. Musisz natychmiast lecieć. Posiadam te… no jakże… sprawozdania, kopię dziennika okrętowego, decyzję Rady Badawczej. Z Szewcowem widziałem się. Wiele mi opowiadał. Zapisane wszystko to jest na krystolofonie. Milcz! Na początek sam musisz usłyszeć. Tak lepiej. W ciągu najbliższych dni będzie ogłoszony dokładny komunikat. Ale musisz sam się zobaczyć z Szewcowem. Tak, tak lepiej. I jeszcze… — nachylił się ku Łańskiemu, spojrzał mu przenikliwie w oczy. — Na stole leżą moje narzędzia. Przynieś je.



5 из 114