
— Po łaźni łyknęliśmy sobie zimnego piwa… — odpowiedział ochrypłym głosem Pracodawca, najwyraźniej przypominając sobie ten sam dowcip. — Nie mam pojęcia, co on jej naplótł, że się jej zebrało na konspirację… Muszę ci powiedzieć, że to w ogóle jakaś dziwna historia. Atak
korzonków, który pojawia się jak na zawołanie, w najbardziej nieodpowie…
Przerywając sobie dosłownie w pół słowa, Pracodawca zamilkł i zamyślił się głęboko. Jurij również spróbował przemyśleć sobie tamtą scenę, ale nie doszedł do żadnych interesujących wniosków. Nigdy się nie wyróżniał umiejętnością dedukcji i indukcji, nie miał głowy do całej tej logiki formalnej. Zazwyczaj widział jedynie istotę rzeczy, kompletnie przy tym nie dostrzegając ukrytego drugiego dna. Człowiek wyznaczył spotkanie, ale dostał ataku korzonków, co w tym dziwnego…? Zdarza się. Przysłał zamiast siebie babę, bo uważał, że nieuprzejme byłoby tak po prostu nie przyjść… Gdzie tu problem?
Jurij widział zupełnie inny problem. Pracodawca jest skąpy jak dwudziestu czterech Szkotów razem wziętych. Zapłaci teraz za niedoszły seans czy będzie się uchylał? W końcu mógłby równie dobrze nie zapłacić! Dlaczego płacić, jeśli nie ma za co? Wychodziło na to (po zastosowaniu dedukcji i indukcji), że dwadzieścia grzywien (w nawiasie: dolców) właśnie nakryło się miedzianą miednicą — starą, dziurawą i pordzewiałą. Z długą, gładką rączką — żeby wygodniej było nakrywać. Próbował sobie przypomnieć, ile mu zostało na książeczce, ale się nie udało. Pamiętał tylko, że niedużo. Sto, może dwieście czarnozielonych.
Tymczasem szli wzdłuż ogrodzenia parku Wolności. Deszcz stawał się coraz mocniejszy i coraz bardziej nieprzyjemny; wszyscy przechodnie byli mokrzy i czarni, niczym topielcy, którzy właśnie wyszli z wody, z parującego przerębla. Przechodnie przypominali nieboszczyków w przeciwieństwie do Pracodawcy, nawet pogrążonego rozmyślaniach. Ale Myśliciela Rodina Pracodawca i tak nie przypominał. Miał gęstą, siwą grzywę włosów i zawsze czerwoną, prawie malinową twarz skandynawskiego szypra albo konsumenta napojów alkoholowych.
