
– Ja nie mam jaj – powiedział Cal z tak śmiertelną powagą, że Gage parsknął śmiechem.
– To włóż spodnie, żebym nie musiał się zastanawiać, co ci się tam majta między nogami.
Fox otworzył paczkę ciasteczek i wyjął jedną puszkę coli z sześciopaku, który kupił w sklepie. Ponieważ incydent w sadzawce i rany na plecach Gage'a były zbyt poważne, już więcej o nich nie rozmawiali. Zamiast tego ruszyli w drogę, pojadając ciastka i dzieląc się puszką ciepłego napoju.
Ale gdy Bon Jovi zaśpiewał, że są już „w połowie drogi”, Cal zaczął rozmyślać o tym, co widział. Dlaczego tylko on? Jak mógł dostrzec jej twarz tak wyraźnie w mętnej wodzie, skoro zostawił okulary w bucie? Jak w ogóle mógł ją zobaczyć? Im bardziej oddalał się od sadzawki, tym łatwiej mu było przekonać samego siebie, że wszystko to było tylko przywidzeniem.
Upał osuszył wilgotną skórę i Cal zaczął się pocić. Zastanawiał się, jak Gage znosi dotyk koszuli, która mu się przykleiła do poranionych pleców. Jeny, człowieku, te ślady były całe czerwone i podpuchnięte i naprawdę musiały boleć. Widywał już wcześniej Gage'a po ataku starego Turnera, ale nigdy nie wyglądało to tak źle jak teraz. Żałował, że Gage nie pozwolił mu posmarować ran maścią.
A jeśli złapie infekcję? Dojdzie do zatrucia krwi i w drodze do Kamienia Pogan Gage zacznie majaczyć albo coś?
Będzie musiał posłać Foxa po pomoc – tak, tak właśnie zrobi, pośle Foxa po pomoc, a sam zostanie z Gagiem i opatrzy jego rany, będzie go poił, żeby Gage się nie… – jak to się nazywało? – nie odwodnił.
Oczywiście wszyscy będą mieli totalnie przechlapane, jak przyjedzie po nich jego ojciec, ale Gage poczuje się lepiej.
Może wsadziliby ojca Gage'a do więzienia. I co by się wtedy stało? Czy Gage musiałby pójść do sierocińca?
Ta myśl była niemal tak przerażająca jak kobieta w sadzawce.
– Moglibyśmy tu rozbić obóz – powiedział Cal na wpół do siebie.
– Nie ma mowy. – Fox uderzył go w ramię. – Kończymy dziesięć lat przy Kamieniu Pogan. Żadnych zmian w planie. Będziemy tam za niecałą godzinę. Prawda, Gage? Gage popatrzył na niebo.
