– Tak. Ruszalibyśmy się szybciej, gdybyście nie ciągnęli ze sobą całego tego gówna.

– Nie widziałem, żebyś odmówił ciastek – przypomniał mu Fox.

– Nikt nie odmawia delicji. No dobra… – Zgasił papierosa i przydusił niedopałek kamieniem. – Siodłajcie konie.

Nikt tu nie przychodził. Cal wiedział, że to nieprawda, w sezonie polowano w tych lasach na jelenie.

Ale teraz wydawało się, jakby nikt tu nie bywał. Pozostałe dwa razy, kiedy przyjaciele namówili go na wycieczkę aż do Kamienia Pogan, czuł się dokładnie tak samo. A wtedy wyruszali wcześnie rano, nie po południu, i wracali przed drugą.

Teraz jego zegarek wskazywał już prawie czwartą. Pomimo zjedzonych ciastek Calowi burczało w brzuchu. Chciał znowu stanąć i zobaczyć, co matka zapakowała do tego głupiego koszyka.

Ale Gage wciąż ich pośpieszał, nie mogąc się doczekać, aż dotrą do Kamienia Pogan.

Ziemia na polanie wyglądała na spaloną, jakby przeszedł tędy ogień i zamienił wszystkie drzewa w popiół. Przesieka miała kształt niemal idealnego koła otoczonego dębami i krzakami dzikich jeżyn. Na środku sterczała pojedyncza, metrowa skała, spłaszczona na górze jak stół.

Niektórzy nazywali ją ołtarzem.

Ludzie, o ile w ogóle o tym mówili, twierdzili, że Kamień Pogan to tylko wielka skała, która wylazła spod ziemi. Ziemia zaś miała tu tak dziwny kolor z powodu minerałów lub podziemnych źródeł, a może jaskiń.

Jednak inni, którzy zwykle chętniej rozprawiali na ten temat, przypominali o oryginalnym położeniu Hawkins Hollow i nocy, podczas której na tej polanie spłonęło trzynaścioro ludzi.

Czary, mówili jedni, kult szatana, uważali drudzy.

Kolejna opowieść głosiła, że trzynaście osób zabiła grupa wojowniczych Indian, po czym spaliła ciała.

Ale bez względu na wszystkie teorie jasnoszara skała wciąż sterczała z czarnej ziemi niczym pomnik.



18 из 269