– Rozmawiałeś z Gagiem?

– Wysłałem mu mejl. Nie pisałem o snach. Dowiedz się, czy on też je ma i gdzie, do diabła, jest. Sprowadź go do domu, Fox. Myślę, że będzie nam potrzebny. Nie sądzę, żebyśmy tym razem mogli czekać do lata. Muszę iść.

– Bądź ostrożny przy tej pisarce! – zawołał Fox, gdy Cal ruszył do drzwi. – Dowiedz się więcej, niż powiesz.

– Poradzę sobie – powtórzył Cal. Quinn Black zjechała z rampy i wpadła prosto pod obstrzał neonów fast foodów. Pancake House, Wendy's, Mac – Donald's, KFC.

Z wielką czułością pomyślała o big macu z porcją naprawdę słonych frytek i – oczywiście – dietetyczną colą, by zmniejszyć poczucie winy. Ale w ten sposób złamałaby swoje postanowienie, że będzie jadła fast foody tylko raz w miesiącu, więc postanowiła oprzeć się pokusie.

– Proszę, proszę, czyż nie zachowujesz się porządnie? – zapytała sama siebie, rzucając tylko jedno tęskne spojrzenie na złote „EM”.

Słabość do tłustych dań w barach szybkiej obsługi wysłała ją na odyseję przeróżnych diet, niesatysfakcjonujących suplementów i działających cuda kaset, aż w końcu Quinn stuknęła się w głowę, wyrzuciła wszystkie poradniki, artykuły o dietach, ogłoszenia „straciłam dziesięć kilo w dwa tygodnie – i ty też możesz!” i zaczęła odżywiać się zdrowo i ćwiczyć.

„Całkowita zmiana stylu życia”, upomniała samą siebie. – Ale rety, tęskniła za big makiem bardziej niż za byłym narzeczonym.

Ale kto by za nim tęsknił?

Zerknęła na GPS przyczepiony do tablicy rozdzielczej, a potem na wskazówki, które przesłał jej mejlem Caleb Hawkins. Na razie wszystko się zgadzało.

W ramach przekąski sięgnęła po jabłko. Jabłka wypełniają żołądek, pomyślała, odgryzając spory kęs. Są zdrowe i smaczne. I nie są big makiem.

Żeby wyrzucić z głowy pokusę, zaczęła myśleć, co chciałaby osiągnąć w czasie pierwszego spotkania twarzą w twarz z jednym z głównych graczy w tym dziwacznym miasteczku Hawkins Hollow.



33 из 269