Wreszcie rzekł: – Mam pomysł taki:Niech kukułka wszystkie ptakiI zwierzęta z całej knieiZawiadomi po kolei,Że w świetlicy "Pod Żołędziem"Jutro się nasz sejm odbędzie.– Świetnie! Świetnie! – krzyknął zając. –Sejm zwołamy nie zwlekając!– Racja – rzekły dwie kukułki,Nierozłączne przyjaciółki. –Obwieścimy wnet orędzie,Że się jutro sejm odbędzie.Zaraz wzięły się do dzieła,Jedna w prawo pofrunęła,Druga w lewo – i kukałyDwie kukułki przez dzień cały.

IV

Wielkie tłumy sejm zgromadził.Niedźwiedź z braćmi się naradził,Po czym wszedł na podwyższenieI pozdrowił zgromadzenie:– Witam sarny i jelenie,Witam kuny, tchórze, jeże,Nawet lisy witam szczerzeI borsuki, i zające,Całe ptactwo śpiewające,Nawet srokę, nawet sowę,Witam wszystkich, jednym słowem.Moi drodzy, znamy dzisiajSprawki wilka, sprawki rysia.Czas już skończyć z ich wyzyskiem,Więc niech nad tym przede wszystkimSejm nasz dziś się zastanowi.Głos oddaję borsukowi.Borsuk wstał, poprawił przedział,Chrząknął, po czym tak powiedział:– Mogę wyznać nie bez dumy,Żem tu wszystkie zjadł rozumy,Żem obmyślił wszystko ściśleI wam powiem to, co myślę.Czas już wreszcie wyjść z potrzasku,Przestać jadać babki z piasku,Chleb ze śniegu, figi z makiem.Otóż ja mam plany takie:Każdy ptak i każde zwierzęW swej komorze coś wybierzeI natychmiast tu przyniesieJako udział w interesie.Gdy zbierzemy już udziały,Otworzymy sklep wspaniały,Gdzie się będą sprzedawałyTanie, świeże wiktuały.Wspólnym trudem i staraniem


14 из 44