A ono powiada, że jest kacze.Kura prosi serdecznie i szczerze:– Nie trzęś się, bo będziesz nieświeże.A ono właśnie się trzęsieI mówi, że jest gęsie.Kura do niego zwraca się z nauką,Że jajka łatwo się tłuką,A ono powiada, że to bajka,Bo w wapnie trzyma się jajka.Kura czule namawia: – Chodź, to cię wysiedzę.A ono ucieka za miedzę,Kładzie się na grządkę pustąI oświadcza, że będzie kapustą.Kura powiada: – Nie chodź na ulicę,Bo zrobią z ciebie jajecznicę.A jajko na to najbezczelniej:– Na ulicy nie ma patelni.Kura mówi: Ostrożnie! To gorąca woda!A jajko na to: – Zimna woda! Szkoda!Wskoczyło do ukropu z miną bardzo hardąI ugotowało się na twardo.

Na straganie

Na straganie w dzień targowyTakie słyszy się rozmowy:– Może pan się o mnie oprze,Pan tak więdnie, panie Koprze.– Cóż się dziwić, mój Szczypiorku,Leżę tutaj już od wtorku!Rzecze na to Kalarepka:– Spójrz na Rzepę – ta jest krzepka!Groch po brzuszku Rzepę klepie:– Jak tam, Rzepo? Coraz lepiej?– Dzięki, dzięki, panie Grochu,Jakoś żyje się po trochu,Lecz Pietruszka – z tą jest gorzej:Blada, chuda, spać nie może.– A to feler –Westchnął Seler.Burak stroni od Cebuli,A Cebula doń się czuli:– Mój Buraku, mój czerwony,Czybyś nie chciał takiej żony?Burak tylko nos zatyka:– Niech no pani prędzej zmyka,Ja chcę żonę mieć buraczą,Bo przy pani wszyscy płaczą.– A to feler –Westchnął Seler.Naraz słychać głos Fasoli:– Gdzie się pani tu gramoli?!– Nie bądź dla mnie taka wielka! –


6 из 44