Odpowiada jej Brukselka.– Widzieliście, jaka krewka! –Zaperzyła się Marchewka.– Niech rozsądzi nas Kapusta!– Co, Kapusta?! Głowa pusta?!A Kapusta rzecze smutnie:– Moi drodzy, po co kłótnie,Po co wasze swary głupie,Wnet i tak zginiemy w zupie!– A to feler –Westchnął Seler.

Arbuz

W owocarni arbuz leżyI złośliwie pestki szczerzy;Tu przygani, tam zaczepi.– Już byś przestał gadać lepiej,Zamknij buzię,Arbuzie!Ale arbuz jest uparty,Dalej sobie stroi żartyI tak rzecze do moreli:– Jeszcześmy się nie widzieli,Pani skąd jest?– Jestem Serbka…– Chociaż Serbka, ale cierpka!Wszystkich drażnią jego drwiny,A on mówi do cytryny:– Pani skąd jest?– Jestem Włoszka…– Chociaż Włoszka, ale gorzka!Gwałt się podniósł na wystawie:– To zuchwalstwo! To bezprawie!Zamknij buzię,Arbuzie!Lecz on za nic ma owoce,Szczerzy pestki i chichoce.Melon dość już miał arbuza,Krzyknął: – Głupiś! Szukasz guza!Będziesz miał za swoje sprawki!Runął wprost na niego z szafki,Potem stoczył go za ladęI tam zbił na marmoladę.

Pomidor

Pan pomidor wlazł na tyczkęI przedrzeźnia ogrodniczkę.– Jak pan może,Panie pomidorze?!Oburzyło to fasolę:– A ja panu nie pozwolę!Jak pan może,Panie pomidorze?!Groch zzieleniał aż ze złości:– Że też nie wstyd jest waszmości!Jak pan może,Panie pomidorze?!Rzepa także go zagadnie:– Fe! Niedobrze! Fe! Nieładnie!Jak pan może,Panie pomidorze?!


7 из 44